Jak by to było gotować dla mistrza malarstwa i poznać tego ekscentrycznego geniusza?

Aromaty kuchni prowansalskiej prowadzą nas przez historię Ondine, która gotowała dla Picassa. Jest bardzo smacznie i domowo, tak jak w Cafe, którą prowadzą jej rodzice. 

Poznajemy też jej wnuczkę-Celine, która (mimo tego, że nie umie gotować) szukając wyjaśnienia rodzinnej historii, przyjeżdża do Francji na kurs gotowania. W tej książce poznajemy historię opowiedzianą z kilku perspektyw, co sprawia, że w mgnieniu oka dochodzimy do końca książki. 

Smaczny cytat z tej książki:

„-Bouillabaisse!– wykrzyknęła radośnie. 

Zastanawiała się, dlaczego zamiast prostszej i mniej kosztownej zupy bourride matka wybrała właśnie to wyjątkowe danie, które wymagało pół tuzina różnych ryb. Ondine podniosła pokrywkę i głęboko zaciągnęła się aromatem. Seler, cebula, czosnek, pomidor, koper, pieprz, pietruszka, tymianek, liść laurowy, charakterystyczny zapach skórki pomarańczowej, używanej na południu Francji, i coś jeszcze rzadkiego i wyjątkowo cennego, co zmieniało kolor bulionu na złoty. 

– Dodałaś szafranu pere Jacques’a?- Ondine była pod wrażeniem.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *